f/8 and be there
to mozna powiedzieć prosta recepta na udane zdjęcie pejzarzu, pełne detali, wręcz przesiąknięte szczegółami – wyjątkowością utrwalanej chwili. W sieci można znależć wiele na ten temat. Wystarczy kliknąć w ten link i samemu się przekonać. Dziś w imię tej zasady zrobiłem dwa zdjęcia, które są już w galerii. Rzeczywiście widać zasadniczą różnicę w jakości między automatycznymi paramterami a f/8 i automatycznym czasem migawki.
Tu osobny katalog zdjęć w imię zasady “f/8 and be there” w serwisie flickr.
W wolnej chwili złapię jakiś pejzaż na różnych czasach i przesłonach a potem umieszczę w serwisie materiał porównawczy.




