Jeśli myślę o zachodzie słońca w kontekście filmowym to mam dwa skojarzenia – samotnego kowboja odjeżdżającego pod koniec filmu prerią w kierunku zachodzącego słońca albo (głównie) ckliwe i romantyczne sceny ściskających się, i nie tylko, par. Zajrzałem do filmwoego katalogu. Zachód słońca jako taki, w polskich tłumaczeniach tytułów występkuje tylko kilka razy. Z tego godne [...]
